Sejmik województwa zachodniopomorskiego uchwalił wczoraj budżet przy 22 głosach popierających i 5 wstrzymujących się. Burzliwa dyskusja przed głosowaniem trwała ponad trzy godziny.
Najwięcej emocji wzbudziła informacja o poparciu SLD dla utworzenia województwa środkowoeuropejskiego, czemu radni-członkowie tej gwałtownie partii zaprzeczali.
Województwo szczecińskie
Żywą reakcję radnych z SLD wywołało wystąpienie Urszuli Kostuch radnej LPR.
Stwierdziła, że nie widzi potrzeby przeznaczania 10 mln na budowę nowej siedziby sejmiku, o co dopominał się marszałek. Uzasadniła to tym, że skoro SLD jest za podziałem województwa zachodniopomorskiego, to niepotrzebna mu nowa wielka siedziba. Pieniądze należałoby by przeznaczyć na bardziej potrzebne rzeczy.
- Ostatniego dnia stycznia przewodniczący SLD Józef Oleksy na spotkaniu z mieszkańcami i inicjatorami Obywatelskiego Komitetu Utworzenia Województwa Środkowopomorskiego w Koszalinie oświadczył, że SLD poprze tę inicjatywę - mówiła wzburzona radna Urszula Kostuch. - Przyrzekł też, że następnego dnia wymusi spotkanie w tej sprawie z marszałkiem sejmu w celu drugiego czytania projektu obywatelskiego i nadania mu obiegu w sprawie, by mógł być głosowany jeszcze w tym sejmie. Po co więc budowa nowej siedziby dla zmniejszonego województwa "szczecińskiego"?
To nieporozumienie
Pod wnioskiem radnej o przesunięcie wspomnianych 10 mln zł na remonty budynków w miejscowościach popeegerowskich w celu przywrócenia im normalnego stanu używalności podpisało się 11 posłów z różnych opcji.
Radni SLD byli zdziwieni. Przewodniczący sejmiku Karol Osowski (SLD) stwierdził wręcz, że sejmik był i jest za integracją całego województwa i nic mu nie wiadomo o planach secesji. Obecny na sejmiku przewodniczący SLD województwa zachodniopomorskiego Grzegorz Napieralski powiedział "Głosowi", że prasa źle zinterpretowała wystąpienie Oleksego.